David Kristian Olaffson nowy nabytek Cracovii zaliczył wymarzony debiut przeciwko Koronie, w spotkaniu zremisowanym przez Pasy 1:1. Lewy obrońca strzelił piękną bramkę i zaliczył kilka udanych zagrań.

15-krotny reprezentant Islandii trafił do Cracovii w poszukiwaniu klubu, który da mu przepustkę do wielkiego futbolu. Wcześniej było solidnym ligowcem w szwedzkim Kalmar, znanym bardziej ze świetnej defensywy niż walorów stricte ofensywnych. Tymczasem w spotkaniu przeciwko Koronie to właśnie Olafson napędzał ofensywną grę Cracovii.
Sam zawodnik skromnie mówił po meczu, że wolałby nie strzelić gola, ale doczekać zwycięstwa swojego zespołu. Cracovia nie jest jeszcze pewna utrzymania, i w walce o pozostanie w PKO BP Ekstraklasie zawodnik może okazać się istotnym „game changerem”.

More Stories
Metaloglobus, czyli outsider z pierwszym historycznym transferem.
Legia Warszawa rozpoczyna marsz w górę tabeli. Czy Marek Papszun okaże się odpowiedzią na problemy “Wojskowych”?
Becali o trenerze: Zawodnicy już go nie słuchają.