Bogdanka LUK Lublin pokonała 3:0 PGE GiEK Skrę Bełchatów i brakuje jej już tylko jednej wygranej do awansu do półfinału. Mecz do jednostronnych nie należał, mimo wyniku końcowego. W każdym z setów zespół Antigi musiał nadrabiać parę punktów straty.
Mimo miana faworyta, gospodarze nie byli w stanie narzucić swoich warunków rywalom. Grzegorz Łomacz skutecznie rozprowadzał piłki swoim kolegom, a ci neutralizowali zagrożenie lubelskiego bloku. Gospodarze nie popełniali wielu błędów, a mimo to wynik długo oscylował wokół remisu. Do fenomenalnej gry przyzwyczaił nas już czołowy środkowy tych rozgrywek, Bartłomiej Lemański. PGE GiEK Skra utrzymywała jednak kontakt dzięki wsparciu pod siatką 22-letniego Mateusza Nowaka. W tym spotkaniu zdobył 6 punktów oraz zanotował aż 3 wybloki. W końcu Alan Souza przypuścił atak z pola serwisowego. Odnotowując asa i parę także udanych zagrywek dał Skrze 3-punktowe prowadzenie przy stanie 20:17. Okazało się to zbyt pośpieszne wybudzenie Mistrza Polski z letargu. Ci szybko wyrównali, a po dwóch asach serwisowych Fynniana McCarthiego na finiszu wygrali 25:23.
Bogdanka LUK Lublin wygrała na detale
Jednym z elementów spotkania było starcie dwóch rozgrywających reprezentantów Polski. Przy stanie 6:7 Marcin Komenda zaskoczył celnym atakiem w drugim odbiciu, na co Grzegorz Łomacz nie mógł być dłużny i kiwką zdobył punkt w kolejnej akcji. Kapitan Bogdanki Luk ładnie skomentował po meczu tę sytuację: „Mam do Grześka ogromny respekt. Fajnie mi odpowiedział tą kiwką, jak na rozgrywającego jest to sprytne. Pokazuje, że cały czas się myśli co zrobić by przechytrzyć przeciwnika.” Na boisku nieco lepszy okazał się Marcin Komenda. Zaliczył aż 39 asyst, jego piłki do Mateusza Malinowskiego czy Wilfredo Leona były w punkt. Nie umknęło to uwadze komisarza meczu, który wyróżnił Komendę nagrodą MVP spotkania. Szczególnie ważne było to w drugiej partii, kiedy wspomniany wyżej duet zdobył łącznie aż 11 punktów. Ich dobra seria na koniec seta, w którym prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, okazała się kluczowa.
Bogdanka LUK Lublin wygrała drugiego seta do 22 i była już o krok od zwycięstwa. Dwa przegrane sety nie załamały zespołu Krzysztofa Stelmacha i w kolejnym również rzucił rękawicę gospodarzom. Również i teraz Skrze udało się odskoczyć na moment rywalom, przy stanie 14:11. Lublinianie ponownie rzucili się w pościg, tym razem koordynowany przez zabójczego na środku Fynna McCarthiego. W tym jednym secie zdobył aż 6 punktów i skutecznością dorównał mu jedynie Hilir Henno. Bezzwłocznie doszli do remisu 16:16, ale Skra nie pozwoliła od razu na więcej. Dopiero przy stanie 21:20, po skutecznym bloku Marcina Komendy, Bogdanka Luk Lublin wyszła na prowadzenie. Nie wypuściła już go, wygrywając do 22!
Skra Bełchatów z podniesionymi głowami
Mimo porażki do zera, zespół PGE GiEK Skry Bełchatów nie powinien mieć powodów do wstydu, co przyznał ich szkoleniowiec, Krzysztof Stelmach: „Mieliśmy swoją szansę, przede wszystkim w pierwszym secie. W końcówkach przeciwnicy byli lepsi. Nie poddajemy się. Jak się przegrywa, to się nie jest zadowolonym, ale walczyliśmy z Mistrzem Polski. Nie zbili nas do 12, 15, 18. Spotkały się dwie drużyny z mocnymi zawodnikami”. Rewanż w bełchatowskiej Hali Energia w Wielką Sobotę o godzinie 20:00, ale trzy dni wcześniej przed Bogdanką LUK arcyważne starcie w Lidze Mistrzów.
Do Lublina przyjedzie Projekt Warszawa, który wygrał pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe 3:1. Co zdaniem trenera Stephana Antigi muszą Mistrzowie Polski poprawić, aby odwrócić losy dwumeczu? „Musimy przyjmować dużo lepiej niż w Warszawie. Myślę, że to był najsłabszy nasz punkt. Jak będziemy przyjmować lepiej, to będziemy też atakować lepiej.” Zapytany o gorszą dyspozycję w przyjęciu Maciej Czyrek, libero Lublinian odparł żartobliwie: „Dobrze było, wygraliśmy. Co trener chce zmienić? (śmiech)”, po czym jednak dodał „Nad przyjęciem musimy pracować, tak samo jak z wszystkimi innymi elementami. Na tym poziomie nie możemy sobie pozwolić na żadne błędy.” Mecz Bogdanki LUK Lublin z PGE Projektem Warszawa w środę 1 kwietnia o 18:00. Jeżeli gospodarze wygrają 3:0 lub 3:1, zostanie rozegrany dodatkowy, złoty set.

More Stories
Bogdanka LUK Lublin udanie zakończyła fazę zasadniczą!
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przybliżyła się w Chełmie do play-offów
Pięciosetowy thriller! Bogdanka Luk Lublin lepsza od Stilonu