InPost ChKS Chełm sprawił niespodziankę w Derbach Lubelszczyzny! Biało-zieloni wygrali 3:1 ze świeżo upieczonym zdobywcą Pucharu Polski, Bogdanką LUKiem Lublin. ChKS wykorzystał absencję Wilfredo Leona czy Marcina Komendy, zdobywając istotne 3 punkty do tabeli PlusLigi
Derby Lubelszczyzny przypadły w wyjątkowym momencie sezonu dla Lublinian. Podopieczni Stephana Antigi zagrają czwarty mecz na przestrzeni sześciu dni! W czwartkowy wieczór, po szalonym spotkaniu, wygrali 3:2 na wyjeździe z belgijskim Knack Roeselare. Stamtąd udali się czarterem do Krakowa na turniej finałowy Pucharu Polski. Pokonali tam najpierw 3:2 Indykpol AZS Olsztyn, a w finale 3:0 Asseco Resovię Rzeszów. Choć ostatni rywal był tym najwyżej notowanym, miał zdecydowanie najmniej argumentów w starciu z Mistrzami Polski. Teraz z pragnieniem sprawienia sensacji do Lublina udał się InPost ChKS Chełm. Beniaminek ze wschodu woj. lubelskiego co prawda przystępował do spotkania z ostatniego miejsca w tabeli, ale swoją walecznością już niejednemu rywalowi sprawili kłopoty.
InPost ChKS Chełm zaskoczył Lublinian
Antiga postawił w tym meczu na rezerwowy skład z m.in. Rafałem Prokopczukiem na rozegraniu czy Maciejem Czyrkiem jako libero. Początek był dla nich niełatwy, zaczynawszy od trzech przegranych piłek. Potem co prawda gospodarze wyrównali przy stanie 6:6, ale nie oznaczało to ogromnej poprawy w grze. Przyjezdni mieli optyczną przewagę pod siatką, częściej zaskakiwali drugą stronę kierunkiem ataku. Spustoszenie na prawej flance siał Remigiusz Kapica. Niezależnie jak trudną piłkę by dostał od Blankenaua, jego ataki były nie do wyjęcia. W samym tylko pierwszym secie zdobył 8 punktów, a jego skuteczność ataków była bliska 60%! Na pochwałę zasłużył też fenomenalnie serwujący Łukasz Swodczyk. Zdobył w pierwszym secie dla ChKS dwa punkty bezpośrednio z zagrywki, a jedną z serii miał z wyniku 18:15 do 22:15. Przesądził tym samym o losach seta, którego sensacyjnie wygrali aż do 17!
Drugi set przyniósł wyraźnie odmienny obraz obu drużyn. Bogdanka Luk Lublin wzmocniona Jacksonem Youngiem z ławki rozpoczęła od prowadzenia 5:0 nad pogubionym beniaminkiem. Stopniowo jednak goście niwelowali tę różnicę. Wykorzystywali pojedyncze błędy Hilira Henno czy Younga w ataku, solidnie punktował chociażby Jakub Turski ze środka, aż po dobrej passie serwisowej Remigiusza Kapicy tracili punkt (13:14). Mimo to, w tej partii Chełmianie nie wyszli na prowadzenie. W porę zostali zatrzymani przez gospodarzy. Nieco poprawił swoje rozegranie Rafał Prokopczuk, ale tylko na tę partię, co ułatwiło punktowanie kolegom. Wygrali seta do 20 i wyrównali stan meczu.
Serwisy Rusina były kluczowe
To nie był na pewno spokojny mecz dla arbitra Wojciech Głoda. Szczególnie w trzecim secie mierzył się z zarzutami chełmskich siatkarzy. W jednej sytuacji pokazał żółtą kartkę Łukaszowi Swodczykowi, ale w późniejszej przyznał im rację, zmieniając werdykt akcji przed challengem. Bogdanka Luk Lublin utrzymywała w tym secie niewielką, 2-3 punktową przewagę. Ważnym ogniwem stał się Daenan Gyimah, który punktował tak atakami ze środka, jak i blokiem czy bezpośrednio zagrywką. Jedna seria zagrywek Pawła Rusina odmieniła jednak całkowicie odmieniła dynamikę partii. Maciej Czyrek miał nielada kłopot z przyjęciem jego celowanych, mocnych serwisów. Piłki przechodziły łatwo na drugą stronę, co InPost ChKS Chełm skrzętnie wykorzystywał. Ze stanu 16:19 w moment wyszli na prowadzenie 22:19, które finalnie utrzymali do końca (25:23).
Początek czwartego seta również był wyrównany, ale teraz z lekką przewagą ChKS Chełm. Wciąż na prawej flance szalał Remigiusz Kapica, zaś na lewej Tomasz Piotrowski. Na więcej niż 2-3 punkty prowadzenia to jednak nie wystarczyło, co mogło się zemścić. W pewnym momencie wydawało się, że tak jak Rusin był bohaterem trzeciego seta, tak Hilir Henno może być czwartego. Francuski przyjmujący nadrobił zagrywką trzy oczka, zdobył asa, ale przy stanie 18:19 kompletnie przestrzelił atak. Bohaterem mógł zostać Jakub Wachnik, który wszedł na zagrywkę przy stanie 22:24. Posłał dwa genialne serwisy, doprowadził do remisu, ale kolejna zagrywka zatrzymała się na taśmie. Po chwili znowu wyrównał Daenan Gyimah mocnym atakiem ze środka, następnie zmierzając w pole serwisowe. Zdobył asa serwisowego, miał piłkę setową, ale Chełmianie przetrwali ten trudny moment. Wtedy na zagrywce pojawił się Paweł Rusin i to jego dwa dobre serwisy, a w ostatniej akcji blok Tomasza Piotrowskiego, dały Chełmianom upragnione zwycięstwo!
„Arcyważne 3 punkty”
InPost ChKS Chełm niewątpliwe sprawił tego wieczoru sensację w lubelskiej Hali Globus! Wygrana z Mistrzem Polski, w dodatku za pełną pulę, to osiągnięcie godne pochwały. Zadowolenia nie ukrywał Remigiusz Kapica, atakujący beniaminka i MVP spotkania: „Arcyważne 3 punkty. Jest to dla nas mega zastrzyk i poduszka bezpieczeństwa w tabeli. Nieważne w jakim składzie wyszedł Lublin, mieli swoje problemy. Najważniejsze jest to, że byliśmy w stanie to wykorzystać.” Również Krzysztof Andrzejewski, szkoleniowiec ChKS Chełm, podzielał dobre nastroje po meczu: „Dzisiaj mieliśmy trochę szczęścia, bo zespół z Lublina, po tym maratonie spotkań, miał dzisiaj chwilę słabości. Myślę, że ta sytuacja pomogła nam zwyciężyć. Oczywiście nie umniejszam moim zawodnikom woli zwycięstwa, bo to, że Bogdanka wystąpiła w pozmienianym składzie, to dopiero połowa naszego sukcesu. Musieliśmy jeszcze dobrze zagrać, z wiarą, agresywnie i z tego jestem zadowolony. […] Dla beniaminka, zespołu walczącego o utrzymanie, każdy mecz w tej lidze jest bardzo trudny. Niemniej, staramy się podjąć rękawicę i chyba to widać.”
ChKS zdobył 3 punkty, które pozwoliły mu przeskoczyć aż trzy drużyny w ligowej tabeli: Barkom Lwów, Cuprum Stilon Gorzów i Norwid Częstochowę. Z tą ostatnią drużyną beniaminek zmierzy się 26 stycznia, ale wcześniej czeka ich domowy mecz z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Bogdanka LUK Lublin natomiast w niedzielę uda się do Bełchatowa bronić pozycji lidera PlusLigi, a stamtąd uda się do Stambułu na mecz Ligi Mistrzów z Galatasaray.
Zdjęcie autorstwa Oliwii Prażmo

1 thought on “Sensacja w Derbach Lubelszczyzny! InPost ChKS Chełm wygrał w Lublinie!”