2026-02-04

Przetasowania na rynku koszulek piłkarskich. Czy to początek nowej dominacji?

Rynek piłkarski nieustannie ewoluuje. Obserwujemy wzrosty, upadki, awanse i relegacje. Cała rzeczywistość porusza się niczym w kalejdoskopie, a zmianom ulegają przede wszystkim kontrakty sponsorskie i współprace techniczne. Kluby są zmuszone wybierać najkorzystniejsze oferty i adaptować się do nowych realiów. Dzisiaj pod lupę bierzemy ostatnie zmiany rynkowe i przetasowaniach w „podziale sił” na rynku sponsorów technicznych. Jakie zmiany obserwujemy na rynku koszulek piłkarskich?

Jak działają umowy sponsorów technicznych z klubami?

Głównym elementem umów jest wstępna oplata licencyjna. Ma ona na celu wykupienie możliwości produkcji koszulki z logotypem klubu. Transakcje zawierane są co sezon, często renegocjowane, a także elastycznie dopasowywane do potrzeb i linii klubu. Prawie zawsze obowiązują całego „merchu” związanego z klubem, a wiec wszystkich koszulek, kurtek, bluz czy zestawów treningowych.

Jest to oczywiste, że najbardziej rozpoznawalne drużyny zgarniają największe kontrakty od sponsorów technicznych. Dokładne sumy, które zasilają budżety owych klubów nie są do końca znane, ale bez wątpienia te rekordowe starczyłyby na pokrycie kosztów transferu np. Jude’a Bellinghama – co sezon.

Oprócz wykupienia licencji, kluby otrzymują jeszcze % od sprzedanej sztuki. Szacunkowa liczba to około 15%, jednak niektóre popularniejsze drużyny wybierają większy % ze sprzedaży, kosztem mniejszej zapłaty za licencję. Taki ruch opłaca się szczególnie wielkim drużynom z ogromnym zapleczem kibicowskim.

Mała rewolucja rynku koszulkowym

Ostatnio „gołym okiem” możemy dostrzec zmiany w kontraktach sponsorskich. Głównym apogeum są dwa ostatnie sezony. To właśnie ostatnio rynek poruszył się najbardziej. Główni zwycięzcy i przegrani? Przyjrzyjmy się statystykom.

Największymi „transferami” przed nowym sezonem było chociażby podpisanie przez Liverpool Adidasa, kosztem współpracy z Nike. Innym wielkim ruchem było podpisanie umowy z Sevillą. Tu również obserwujemy triumf Adidas. Ostatnim „niezłym dealem” dla Adidasa było podjęcie współpracy z Eintrachtem Frankfurt, ponownie na rzecz Nike.

Oprócz Adidasa, największy wzrost zanotowało New Balance, bo aż ponad o 100%. Dwie główne nowe współprace w nowym sezonie to Atalanta i Bayer Levercusen.

Zmiana w ostatnim sezonie

W sezonie 24/25 rynek rozdzielał się proporcjonalnie. Główni gracze, Adidas, Puma i Nike w ligach top 5 posiadali odpowiednio 18, 17 i 16 przedstawicieli. W trwającym sezonie dysproporcja jest już znacznie wyraźniejsza, nie tylko względem „mniejszych graczy”.

Owe zmiany są zauważalne gołym okiem, jednak poparte liczbami
wydają się jeszce bardziej oczywiste. W nowym sezonie 25/26, „Wielka Trójka” uzyskała wśród top 5 lig odpowiednio dla Adidasa 23 (+5) współprace, 15 (-2) dla Pumy i 13 (-3) dla Nike.

Dysproporcja staje się coraz wyraźniejsza, lecz gdzie szukać źródła obecnego podziału rynku?

Adidas około 4 lata temu przeszedł drastyczną metamorfozę usuwając napis „adidas” ze swojego głównego logo. Nowe współprace z projektantami, ciekawszy estetyczny design, nie przemalowane pomysły i jakość wykonania.

To wszystko złożyło się na podniesienie zaufania dla całej marki.

Finał Mundialu – moment przełomu.

Finał Mundialu 2022 nie był jedynie batalią pomiędzy Argentyną a Francją. Poza tymi dwiema reprezentacjami jeszcze większą walkę o znacznie pokaźniejsze sumy toczyła dwójka gigantów na rynku sportowym, Adidas vs Nike.

Rezultat Mundialu, gwarantujący Messiemu i spółce pierwsze od dekad trofeum, pozwolił Adidasowi rozbić bank. Sprzedaż koszulek, szczególnie tych z logiem reprezentacji Argentyny osiągnęła maximum. Stało się to zgodnie z niepisaną zasadą: zwycięzcą bierze wszystko, przegrany odchodzi z niczym (w przypadku Nike, prawie niczym).

To wszystko pomogło Adidasowi zbudować autostradę pod dalszy „odjazd” przeciwnikom.

Obecnie Adidas wydaje się najlepiej rozumieć i czuć ducha piłki nożnej, dostarczając świetne stroje każdej drużynie z którą podejmują współpracę.

Wypracowany model systemowy zapewnia sprawne działanie produkcji i sprzedaży, przy zachowaniu jakości produktów i satysfakcji klientów.

Ekspansja trwa dalej i dotyczy nie tylko piłki nożnej. Adidas na dobre zadomawia np w skokach narciarskich, a niedługo może nawet przejąć partnerstwo techniczne z piłkarską Reprezentacją Polski.

Jeśli Adidas zachowa obecne tempo i utrzyma poziom produktów, kolejne ekipy zachęcone nie tylko wyglądem trykotów ale także efektami sprzedażowymi i globalną dostępnością sklepów, będą decydować się na partnerstwo. Dysproporcja głównego rynku prawdopodobnie ponownie wzrośnie, a Adidas znowu zgarnie najciekawsze ekipy do swojej sieci.