2025-08-29

Polska rozpoczyna EuroBasket 2025 zwycięstwem nad Słowenią

Wielki

Foto: EuroLeague/ (X) Twitter

Polska rozpoczęła EuroBasket 2025 od widowiskowego zwycięstwa nad Słowenią 105:95. W emocjonującym meczu pełnym celnych rzutów za trzy, zaciętej walki i dramatycznej końcówki, Biało-Czerwoni pokazali charakter i skuteczność. Jordan Loyd, Mateusz Ponitka i Andrzej Pluta poprowadzili zespół do zwycięstwa, przypominając historyczny ćwierćfinał EuroBasketu 2022, kiedy Polska również pokonała Słowenię.

Pierwsza połowa – wyważona walka i minimalne prowadzenie

Początek meczu przypominał pojedynek bokserski – oba zespoły badały nawzajem swoje możliwości. Rzuty za trzy punkty padały po obu stronach, a tempo gry było nieprzewidywalne. Polska zyskała lekką przewagę w pierwszej kwarcie, prowadząc 29:25, ale Słowenia, prowadzona przez Lukę Doncica, cały czas odpowiadała celnymi akcjami. Druga kwarta rozpoczęła się obiecująco dla Polaków – w pewnym momencie przewaga wzrosła do siedmiu punktów. Jednak Słowenia nie odpuszczała, odrabiając część strat. Po pierwszej połowie Polska schodziła z minimalnym, jednopunktowym prowadzeniem 47:46, a napięcie w hali było namacalne.

Druga połowa – konsekwentna kontrola i powiększenie przewagi

Po przerwie Polska utrzymywała spokój i konsekwentnie powiększała przewagę. Skuteczność Jordana Loyda i Mateusza Ponitki nie spadała ani na chwilę – ich celne rzuty i pewne akcje w ofensywie oraz solidna gra w obronie pozwalały utrzymać kontrolę nad Słowenią. Dziesięć minut przed końcem Polska prowadziła już 11 punktami, jednak ostatnia kwarta przyniosła prawdziwe napięcie. Słoweńcy walczyli ambitnie, starając się odrobić straty. Mimo prób przeciwników, Biało-Czerwoni zachowali spokój, skutecznie kontrolując tempo gry i pewnie zamykając spotkanie wynikiem 105:95. W tym momencie wielu wspominało historyczny ćwierćfinał EuroBasketu 2022, kiedy Polska również pokonała Słowenię w dramatycznym meczu.

Bohaterowie meczu – gwiazdy na parkiecie

Jordan Loyd był motorem napędowym zespołu, zdobywając 32 punkty i niemal niemożliwy do zatrzymania w kluczowych momentach. Mateusz Ponitka dorzucił 23 punkty, imponując zarówno w ataku, jak i w defensywie. Nie można też zapomnieć o Andrzeju Plucie, którego spokojne rozegranie i świetne rzuty za trzy punkty w kluczowych momentach dawały drużynie stabilność i pewność w trudnych fragmentach meczu. Luka Dončić, choć przegrał z drużyną, pokazał swój niekwestionowany talent, zdobywając 34 punkty i prowadząc Słowenię w najlepszym stylu. Jego indywidualne popisy podkreślały, jak wartościowe było zwycięstwo Polski.

Perspektywa na dalszą część turnieju

Triumf nad Słowenią daje Polakom świetną pozycję wyjściową w grupie. Czekają ich mecze z Izraelem, Islandią, Francją i Belgią, które mogą zadecydować o dalszych losach w turnieju. Jednak już teraz widać, że Biało-Czerwoni nie są tu po to, by tylko uzupełniać stawkę. Zwycięstwo 105:95 to jasny sygnał – Polska gra bez kompleksów i potrafi stawić czoła nawet największym gwiazdom europejskiej koszykówki.