Po niezwykle wyrównanym, ale też dość przeciętnym meczu w wykonaniu polskiej reprezentacji to oni okazali się lepsi od rywala. Podopiecznych Jana Urbana czeka teraz podróż do Szwecji na starcie, którego stawką jest wyjazd na Mundial. Zanim to, podsumujmy, jak wyglądał przebieg dzisiejszego spotkania.
Pierwsza połowa – złe dobrego początki w wykonaniu reprezentacji Polski.
Mimo że to zawodnicy Jana Urbana w pierwszych minutach meczu wyglądali lepiej od rywali, to jednak po tym dobrym początku coś zaczęło się psuć. Kilka złych decyzji w obronie podjął Matty Cash, które na jego szczęście nie zakończyły się katastrofą. Z plusów, Kamil Grabara nie został zatrudniony do żadnego wysiłku przez całą pierwszą połowę. Z minusów to z częściowo jego winy straciliśmy bramkę.Jednak zaczunając odp początku, Polska wyszła odważnie na mecz, lecz potem zaczęły się głupie błędy i niepotrzebne oddawanie inicjatywy rywalom. To przez długi czas, przez łut szczęścia i problemy Albańczyków z zagrożeniem naszej bramce nie skończyło się źle, do czasu. W 42 minucie po złym przyjęciu górnej piłki przez Jana Bednarka do piłki tuż przed naszym polem karnym, dopadł Arber Hoxha, który wykorzystał wysokie ustawienie Kamila Grabary, minął go i bez problemów umieścił piłkę w pustej bramce.
Druga połowa – zdecydowana reakcja Urbana przyniosła skutki.
W drugiej połowie na murawę nie wybiegł już Filip Rózga. W miejsce debiutanta pojawił się inny, Oskar Pietuszewski. Po wejściu młodego zawodnika Porto na boisku od razu było widać różnicę. Niestety nie obyło się bez błędów w defensywie. Już na początku drugiej połowie po tym, jak Kędziora zdecydował się wziąć udział w ofensywnej akcji, zabrakło go w linii defensywnej i jedynie złe wykończenie rywali uratowało nas przed stratą bramki. Po tej sytuacji nasi reprezentanci w końcu zaczęli dochodzić do groźnych okazji. Jedną z nich był rzut rożny. Po głębokim dośrodkowaniu na dłuższy słupek, do piłki doszedł Lewandowski i wyrównał wynik meczu. To sprawiło, że reprezentacja Polski uwierzyła w zwycięstwo. Po kilku groźnych akcjach i kolejnym dobrym podaniu Szymańskiego ładnym strzałem z dystansu Zieliński ustalił wynik spotkania. Od tamtego momentu Polska z lepszym lub gorszym skutkiem broniła wyniku i ostatecznie pokonała Albańczyków.
Tym samym Polska zagra finał baraży o awans na mundial ze Szwecją w Sztokholmie. Drużyna ze Skandynawii bowiem bez większych problemów pokonała Ukrainę. Ten rezultat zwiększa nadzieje i szanse Polaków na awans na mundial. Jednakże, jeśli w Sztokholmie zaprezentujemy się tak słabo w obronie, jak dzisiaj to o wyjeździe do USA, Meksyku i Kanady będziemy mogli zapomnieć.

More Stories
GKS Jastrzębie wycofany z 2 Ligi!
Universitatea Cluj, czyli nieoczywisty „czarny koń”.
Becali o swoim nowym zawodniku: On nie jest piłkarzem.