2026-02-15

Kacper Tomasiak brązowym medalistą igrzysk olimpijskich.

Kacper

Foto: Viessmann Fis Ski Jumping

Kacper Tomasiak z brązowym medalem igrzysk olimpijskich w Predazzo. Polak ponownie pokazał klasę, atakując medal z czwartej pozycji i utrzymując zimną krew w finale na dużej skoczni. Fenomenalny skok na 138,5 metra zapewnił mu miejsce na podium, a złoto wywalczył Domen Prevc, wyprzedzając Ren Nikaido.

Nikaido liderem, Tomasiak blisko podium

Pierwsza seria konkursu indywidualnego na dużej skoczni w Predazzo była pełna emocji i kilku niespodziewanych zwrotów. Ren Nikaido skoczył 140 metrów i objął prowadzenie, pokazując dużą pewność i kontrolę nad lotem. Domen Prevc wylądował na 138,5 metra i plasował się tuż za Japończykiem, a trzeci był Kristoffer Eriksen Sundal z 136 metrami. Czwarty Kacper Tomasiak skoczył 133 metry i tracił do podium zaledwie 3,2 punktu, co dawało mu realną szansę na walkę o medal w drugiej serii. Piąte miejsce zajął Jan Hoerl po skoku na 134,5 metra, przed Władimirem Zografski (133,5 m) i Stephanem Embacherem (133 m). Ósmy był Ilja Miziernych, który ustanowił rekord skoczni 140,5 metra, choć korzystał z wyższego rozbiegu. Pierwszą dziesiątkę zamknęli Antti Aalto i Philipp Raimund po 131 metrach.

Polacy w komplecie awansowali do finału – Paweł Wąsek skoczył 129,5 metra i zajął 12. miejsce, a Kamil Stoch uzyskał 126,5 metra, plasując się na 19. pozycji. Daniel Tschofenig początkowo był ósmy, ale został zdyskwalifikowany z powodu nieprzepisowych butów. Ogromnym zaskoczeniem było odpadnięcie obrońcy tytułu mistrza olimpijskiego, Mariusa Lindvika, który nie awansował do drugiej serii. Po pierwszej rundzie rywalizację zakończyli również Stefan Kraft i Timi Zajc. Kamil Stoch po skoku na 131,5 metra zajął trzecią pozycję w drugiej serii i jednocześnie pożegnał się z indywidualną rywalizacją na igrzyskach. Paweł Wąsek poprawił wynik z pierwszej serii i wylądował na 130 metrach, dzięki czemu wskoczył na podium po przeliczeniu punktów. Ryoyu Kobayashi poszybował aż 138,5 metra i objął prowadzenie, pokazując klasę i siłę w finale.

Tomasiak znowu to zrobił

Finałowa seria w Predazzo od samego początku zapowiadała emocje. Na początek Hektor Kapustnik poprawił swoją pozycję po pierwszej próbie, lądując na 132 metrach. W końcu przyszedł czas na najlepszych. Ilya Mizernykh wylądował na 136 metrach i plasował się tuż za Kobayashim. Jest to życiowy sukces dla kazacha. Podobnie poradził sobie Stephan Embacher. W tym momencie z czołówki wypadł Władimir Zografski – jego skok na 133,5 metra zapewnił mu piątą lokatę. Jan Hoerl osiągnął 136 metrów, ale prawdziwym bohaterem został Kacper Tomasiak. Polski skoczek poszybował dalej niż Austriak i objął prowadzenie z łączną notą 291,2 punktu. Kristoffer Sundal wylądował trzy metry bliżej, co odebrało mu nadzieję na medal – było jasne, że Tomasiak zapewnił sobie miejsce na podium.

Na koniec do rywalizacji ruszył Domen Prevc, który oddał fenomenalny skok na 141,5 metra, zapewniając sobie złoto i wyprzedzając Tomasiaka oraz Nikaido. Ren Nikaido nie utrzymał przewagi z pierwszej serii, jego skok na 136,5 metra dał drugie miejsce. Tym samym Kacper Tomasiak zdobył brązowy medal, stając się jednym z największych bohaterów konkursu tych igrzysk.