2026-02-20

Komplet zwycięstw w grupie Ligi Mistrzów! Bogdanka Luk się nie zatrzymuje

Mistrzowie Polski potwierdzili swoje aspiracje w środowy wieczór! Bogdanka Luk Lublin pokonała 3:0 Galatasaray HDI Stambuł, kończąc fazę grupową Ligi Mistrzów na pierwszym miejscu z kompletem zwycięstw.

Malinowski wrócił na parkiet!

Galatasaray groziło tego wieczoru całkowite wypadnięcie z pucharów, w razie wygranej Halkbanku Ankara. Wiedzieli zaś, że do dalszej gry w Lidze Mistrzów potrzebują co najmniej dwóch, a najlepiej trzech setów urwanych faworytowi. Z kolei Bogdanka Luk Lublin wygrała swoją grupę B tych rozgrywek, nie był to zupełnie dla nich mecz „o pietruszkę”. Mistrzowie Polski mieli zapewniony bezpośredni awans do ćwierćfinału, ale wygrana mogła dać im lepsze rozstawienie w fazie play-off. Drużyna Stephana Antgi po raz kolejny wyszła w ustawieniu na trzech przyjmujących, z uwagi na kontuzje Kewina Sasaka i Mateusza Malinowskiego. Ten drugi dostał jednak parę szans w polu serwisowym, przy głośnym aplauzie miejscowych, stęsknionych za „Maliną” kibiców. Tak o powrocie atakującego do składu powiedział Stephane Antiga, szkoleniowiec Bogdanki Luk Lublin: „Jest ułożony plan, realizujemy go, stopniowo będziemy wdrażać Mateusza do mocniejszego treningu siłowego. Kiedy będzie w stanie zagrać cały mecz? Zobaczymy, monitorujemy sytuację z dnia na dzień. W razie czego możemy cały czas grać z Hilirem Henno jako atakującym.”

Świetne otwarcie gospodarzy

Mimo nieobecności atakujących, Bogdanka Luk Lublin poradziła sobie wyśmienicie w tym spotkaniu. Kolejny fenomenalny występ zaliczył Wilfredo Leon, a dwaj inni przyjmujący, Hilir Henno i Jackson Young, ładnie uzupełniali się z obu flanek. Na tym tle, największa gwiazda przyjezdnych, Jean Patry, wypadała z początku bardzo blado. Nietypowa sytuacja wydarzyła się w akcji na 10:6 dla Lublinian. Komenda rozegrał na dwa tempa, z pomocą piłki koziołkującej o taśmę siatki, do Wilfredo Leona, który ostrym atakiem zdobył punkt. Potem gospodarze już tylko powiększali przewagę, do nawet ośmiu punktów. W takiej sytuacji o wyrwaniu przepustki do 1/8 finału grupa kilkunastu tureckich fanów w sektorze gości Hali Globus mogła tylko pomarzyć. Seta zakończył w niespodziewany sposób Hilir Henno. Komenda przyjął piłkę na palce po bloku Turków, do której z drugiej linii wyskoczył Francuz i zaatakował nie do obrony! Tym samym Bogdanka Luk Lublin rozgromiła Galatasaray do 17!
W drugim secie Patry poprawił swoją skuteczność, ale i tak przyćmił go Wilfredo Leon. Reprezentant Polski zdobył w tej partii aż trzy asy serwisowe, a kolejnych kilka punktów dołożył mocnymi atakami. Swojego asa zdobył też Jackson Young, formacja przyjęcia Galatasaray była już kompletnie pogubiona. Wraz z biegiem seta powiększała się strata gości, nie pomogło im nawet lekkie rozregulowanie w polu serwisowym Mistrzów Polski. Nieco ją zniwelował dwoma blokami Dogukan Ulu, ale i tak Lublinianie wygrali seta do 21.

Bogdanka Luk Lublin wytrzymała presję

Trzeci set zdecydowanie nie układał się już pod dyktando Mistrzów Polski. Jean Patry w końcu pokazał swoje możliwości w pełnej krasie, dobrze na środku grał Dogukan Ulu. Wciąż to było za mało, by drużyna Andrei Gardiniego uciekła rywalom, ale w sam raz by toczyć bój punkt za punkt. Lublinianie wygrywali paroma punktami w okolicach połowy seta (15:13), ale niedługo później to Galata wygrywała dwoma oczkami. Bogdanka Luk Lublin próbowała dogonić rywala, ale nie pomagały nietrafione zagrywki Younga czy McCarthiego. W końcu przy wyniku 23:24, przy bronieniu drugiej piłki setowej, na zagrywkę wszedł Hilir Henno. Francuz posłał trzy bomby, po których łatwo przechodzące piłki wykańczał Wilfredo Leon i tym samym gospodarze wygrali 26:24. Zawodnikiem spotkania został wybrany Wilfredo Leon. Miał duże wsparcie ze strony zespołu w pierwszych dwóch setach, ale to on wziął na swoje barki punktowanie w trudnym, trzecim secie, kiedy zdobył ich aż 10!
W ten właśnie wieczór odbyło się wszystkich 12 spotkań szóstej kolejki CEV Ligi Mistrzów. Galatasaray czekał nerwowo na rozstrzygnięcia z Roeselare. Na ich szczęście, miejscowy Knack pokonał 3:1 Halkbank, dzięki czemu Galatasaray utrzymał 3 miejsce w grupie i zagra w ćwierćfinale Pucharu CEV. Bogdanka Luk Lublin z kolei wie już, że w ćwierćfinale rozegranym w drugiej połowie marca zmierzy się ze zwycięzcą barażu PGE Projekt Warszawa/Itas Trentino. O przeciwniku tak wypowiedział się kapitan gospodarzy, Marcin Komenda: „Galatasaray nie miało za dużo do stracenia, bo wiedzieli że grają z zespołem, który ma pewne pierwsze miejsce. Widać było po nich duże ryzyko na zagrywce, dużo zagrywek psuli w pierwszych dwóch setach. W trzecim secie już zepsuli ich mniej i przez to mieliśmy problemy, bo kilka razy nas odrzucili od siatki. Najważniejsze, że wyszarpaliśmy tego trzeciego seta, takie sety cieszą i dużo nam dadzą mentalnie.”