2026-03-02

Pogoń Grodzisk Mazowiecki z ważnym zwycięstwem u siebie. Relacja z meczu Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Polonia Bytom.

Mimo że Pogoń Grodzisk Mazowiecki to beniaminek 1 ligi nie przeszkadza im to ani trochę w tym, żeby włączyć się do walki o awans do Ekstraklasy. Po 23 kolejkach są na chwilę obecną na 2 miejscu i znajdują się niewątpliwie pośród głównych kandydatów do awansu. Do osiągnięcia tego celu, jakim jest gra w Ekstraklasie za rok, niewątpliwie przydają się zwycięstwa w takich meczach jak ten wczorajszy. Jak przebiegało spotkanie Pogonii z Polonią?

Pierwsza połowa – wyrównana gra z kilkoma okazjami, jednak tylko jedną bramką.

Już od początku meczu to Pogoń starała się jak najszybciej otworzyć wynik meczu. Najpierw za sprawą strzału Mateusza Szczepaniaka, który wybronił bramkarz. Następnie po rzucie rożnym piłkę niemal z linii bramkowej wybił zawodnik gości. Następnie kilka szans po wyjściu wyższym pressingiem mieli goście, lecz byli równie nieskuteczni. W 23 minucie wszyscy na trybunach myśleli, że Pogoń wyjdzie na prowadzenie za sprawą Jakuba Konstantyna. Tak się jednak nie stało, gdyż piłka po jego strzale nieznacznie minęła słupek. Na pierwszą bramkę kibice nie musieli jednak czekać do drugiej połowy. Najpierw po dośrodkowaniu w pole karne piłkę na rzut rożny zbił Paweł Kieszek. Jednak niedługo po tym po dośrodkowaniu ze strefy bocznej boiska piłkę z niemal najbliższej odległości do bramki skierował Kamil Wojtyra. W pierwszej połowie wiele więcej się nie wydarzyło.

Druga połowa i Pogoń Grodzisk Mazowiecki wraca do gry za sprawą Stanisława Gieroby

W drugiej części spotkania to Pogoń Grodzisk Mazowiecki była drużyną z wiekszą ilością dobrych okazji. To przyniosło efekty już w 64 minucie. Wszystko za sprawą wypożyczonych z Legii Warszawa zawodników. Najpierw Jakub Adkonis podprowadził piłkę przez ponad 40 metrów, po czym znalazł podaniem Mateusza Szczepaniaka, który wyłożył piłkę do Stanisława Gieroby, a ten pewnie pokonał bramkarza. W drugiej połowie niewiele było okazji bramkowych. Następną groźną okazję mieli goście w 81 minucie spotkania. Jednak wtedy po strzale z dystansu piłka nieznacznie minęła słupek. Niedługo później po odbiorze piłki na własnej połowie Oliwier Olewiński przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i dośrodkowaniem z bocznej strefy znalazł Gierobę w polu karnym, który wyprowadził Pogoń na prowadzenie. To była ostatnia groźna sytuacja w tym meczu. Od tamtego momentu Pogoń skupiła się na obronie wyniku, co im się udało. Tym samym Pogoń wysłała jasny sygnał do rywali, że oni też mają zamiar wywalczyć awans do Ekstraklasy.

Piłkarze Pogoni Grodzisk Mazowiecki cieszący się po zdobytej bramce, we wczorajszym meczu
Foto: Pogoń Grodzisk Mazowiecki/Twitter(X)