Zacięty mecz w lubelskiej hali Globus finalnie na korzyść gospodarzy. Bogdanka LUK Lublin pokonała 3:2 Cuprum Stilon Gorzów, choć goście sprawili Mistrzom Polski niemałe kłopoty. Wrażeń dostarczył pojedynek Chizoby i Wilfredo Leona, dwóch wybitnie tego dnia atakujących zawodników.
We wtorek Bogdanka Luk Lublin gładko wypunktowała rewelację tych rozgrywek, Indykpol AZS Olsztyn, na ich terenie. Drużyna prowadzona przez tandem przyjmujących Wilfredo Leon-Hilir Henno wygrała 3:1, a ci zawodnicy zdobyli odpowiednio 24 i 22 punkty! Również ten mecz obaj zaczęli bardzo ładnie, od 6 i 7 punktów w pierwszej partii. Reprezentant Polski wbijał raz za razem gwoździe z lewej flanki po skosie, zaś młody Francuz szukał co raz to bardziej niestandardowych zagrań. Lublinianie wygrywali 22:18, ale nieoczekiwanie wpędzili się jeszcze w tarapaty. Kamil Kwasowski oraz Chizoba szybko nadgonili stratę i doprowadzili do wymęczającej gry na przewagi. To Gorzowianie mieli piłkę setową, to gospodarze, ale finalnie wygrali Mistrzowie Polski po bloku Marcina Komendy 30:28.
Nieuchwytny Chizoba
Również drugi set zaczął się od kilkupunktowej przewagi Lublinian. Po serii mocnych zagrywek Wilfredo Leona było 12:8 na tablicy wyników. Przyjezdni doszli jednak do głosu znacznie szybciej, wyrównując już na 13:13. Kontrolę wtedy uzyskaną utrzymali do końca. Bogdanka Luk Lublin, nie pierwszy raz już w tym sezonie, nie umiała przeważyć rywala przez cały mecz. Dość powiedzieć, że tego wieczoru Lublinianie rozegrali już czternastego tie-breaka, uwzględniając wszystkie rozgrywki! Często punkt urywali im niżej notowani rywale, jak Ślepsk Malow Suwałki w zeszłą sobotę. Toteż i Gorzowianie nie mogli przejść obojętnie wobec falującego zespołu Stephana Antigi. Drugiego seta wygrali do 23, a na tym nie koniec.
Cuprum Stilon Gorzów również w tym tygodniu zdobył 3 punkty do ligowej tabeli. Były to niezwykle cenne oczka w walce o ligowy byt, gdyż zdobyte na terenie predententa do mistrzowskiego tytułu, Projektu Warszawa. Goście wygrali 3:0 dzięki równej, świetnej grze, którą możliwie najlepiej zaprezentowali i na hali Globus. Obok stale wybitnie punktującego Chizoby (aż 32 punkty w całym meczu!) i solidnego Kwasowskiego, przełamał się też w końcu Mathis Henno. W braterskim pojedynku lepszy był przyjmujący z Lublina, Hilir, w stosunku 17 zdobytych punktów do 9, ale i Mathis dołożył swoją cegiełkę do wyniku. To wszystko dało zespołowi Huberta Henno (ojca obu przyjmujących) komfortową sytuację na większość seta. Paropunktową przewagę zniwelował co prawda Wilfredo Leon, ale tym razem w boju na przewagi więcej zimnej krwi zachował Stilon. Mimo nawet zepsutego ataku Chizoby z otwartej pozycji, goście wygrali 30:28 i objęli prowadzenie w meczu.

More Stories
Szalony mecz w Lublinie! Pogrom w tie-breaku!
Komplet zwycięstw w grupie Ligi Mistrzów! Bogdanka Luk się nie zatrzymuje
Jastrzębski Węgiel rozbił Bogdankę Luk na jej terenie